|
KOMIKS BIBLIJNY WIELKA-NOCNY
część czwarta - o jednym tygodniu z życia Jezusa
i o tym, jak Jezus zbawił świat
|
Część pierwsza komiksu biblijnego
TUTAJ.
Część druga
TUTAJ.
Część trzecia
TUTAJ.
Koniecznie przeczytaj :-))
Tekst - Biblia tysiąclecia
Rysunki - Maciek i Ania.
NIEDZIELA PALMOWA
Gdy się przybliżyli do Jerozolimy (...), Jezus
posłał dwóch uczniów i rzekł im: "Idźcie do wsi, która jest przed wami, a zaraz
znajdziecie oślicę uwiązaną i źrebię z nią. Odwiążcie je i przyprowadźcie do Mnie!
A gdyby wam kto co mówił, powiecie: "Pan ich potrzebuje, a zaraz je puści".
(...)Uczniowie poszli i uczynili, jak im Jezus polecił. Przyprowadzili oślicę i źrebię i
położyli na nie swe płaszcze, a On usiadł na nich. A ogromny tłum słał swe płaszcze
na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go
poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:
"Hosanna Synowi Dawida!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!
Hosanna na wysokościach!"
Gdy wjechał do Jerozolimy, poruszyło się całe miasto, i pytano: "Kto to jest?"
A tłumy odpowiadały: "To jest prorok, Jezus z Nazaretu w Galilei".
|
|
WIELKI CZWARTEK
W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: "Gdzie chcesz,
żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?" On odrzekł: "Idźcie do miasta, do znanego
nam człowieka, i powiedzcie mu: "Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę
urządzić Paschę z moimi uczniami". Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i
przygotowali Paschę.
|
 |
W czasie wieczerzy, gdy diabeł już nakłonił serce Judasza Iskarioty (...), aby Go
wydać, (...)
wstał Jezus od wieczerzy i złożył szaty. A wziąwszy prześcieradło nim się przepasał. Potem
nalał wody do miednicy. I zaczął umywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był
przepasany. (...)
A kiedy im umył nogi, przywdział szaty i znów zajął miejsce przy stole, rzekł do nich:
"Czy rozumiecie, co wam uczyniłem? Wy Mnie nazywacie "Nauczycielem" i "Panem" i dobrze
mówicie, bo nim jestem. Jeżeli więc Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem wam nogi, to i wyście
powinni sobie nawzajem umywać nogi. Dałem wam bowiem przykład, abyście i wy tak czynili,
jak Ja wam uczyniłem."
|
 |
|
A gdy oni jedli, Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom,
mówiąc: "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje". Następnie wziął kielich i odmówiwszy
dziękczynienie, dał im, mówiąc: "Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew
Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. Lecz powiadam wam:
Odtąd nie będę już pił z tego owocu winnego krzewu aż do owego dnia, kiedy pić go będę
z wami nowy, w królestwie Ojca mojego". Po odśpiewaniu hymnu wyszli ku Górze Oliwnej. |
 |
|
Wtedy przyszedł Jezus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemani, i rzekł do uczniów: "Usiądźcie
tu, Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił". Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów
Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: "Smutna jest
moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną!" I odszedłszy nieco dalej,
upadł na twarz i modlił się tymi słowami: "Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie
ten kielich! Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty".
|
 |
|
Oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu, a z nim wielka zgraja
z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu. Zdrajca zaś dał im taki znak:
"Ten, którego pocałuję, to On; Jego pochwyćcie!". Zaraz też przystąpił do Jezusa,
mówiąc: "Witaj Rabbi", i pocałował Go. A Jezus rzekł do niego: "Przyjacielu, po
coś przyszedł?" Wtedy podeszli, rzucili się na Jezusa i pochwycili Go. |
 |
WIELKI PIĄTEK
Zaraz wczesnym rankiem arcykapłani wraz ze starszymi i
uczonymi w Piśmie i cała Wysoka Rada powzięli uchwałę. Kazali Jezusa związanego
odprowadzić i wydali Go Piłatowi. Piłat zapytał Go: "Czy Ty jesteś królem żydowskim?"
Odpowiedział mu: "Tak, Ja nim jestem". Arcykapłani zaś oskarżali Go o wiele rzeczy.
Piłat ponownie Go zapytał: "Nic nie odpowiadasz? Zważ, o jakie rzeczy Cię oskarżają".
Lecz Jezus nic już nie odpowiedział, tak że Piłat się dziwił.
|
 |
| Na każde zaś święto miał zwyczaj uwalniać im jednego więźnia,
którego żądali. A był tam jeden, zwany Barabaszem, uwięziony z buntownikami,
którzy w rozruchu popełnili zabójstwo. Tłum przyszedł i zaczął domagać się tego,
co zawsze im czynił. Piłat im odpowiedział: "Jeśli chcecie, uwolnię wam Króla
Żydowskiego?" (...) Lecz
arcykapłani podburzyli tłum, żeby uwolnił im raczej Barabasza. Piłat ponownie
ich zapytał: "Cóż więc mam uczynić z tym, którego nazywacie Królem Żydowskim?"
Odpowiedzieli mu krzykiem: "Ukrzyżuj Go!" Piłat odparł: "Cóż więc złego uczynił?"
Lecz oni jeszcze głośniej krzyczeli: "Ukrzyżuj Go!" Wtedy Piłat, chcąc zadowolić
tłum, uwolnił Barabasza, Jezusa zaś kazał ubiczować i wydał na ukrzyżowanie.
|
 |
| Następnie wyprowadzili Go, aby Go ukrzyżować.(...)
Przyprowadzili Go na miejsce Golgota, to znaczy miejsce Czaszki.
Tam dawali Mu wino zaprawione mirrą, lecz On nie przyjął. Ukrzyżowali Go i rozdzielili
między siebie Jego szaty, rzucając o nie losy, co który miał zabrać. A była godzina
trzecia, gdy Go ukrzyżowali. Był też napis z podaniem Jego winy, tak ułożony: "Król
Żydowski". Razem z Nim ukrzyżowali dwóch złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej
Jego stronie. Tak wypełniło się słowo Pisma: W poczet złoczyńców został zaliczony.
|
 |
| Od godziny szóstej mrok ogarnął całą ziemię, aż do godziny
dziewiątej. Około godziny dziewiątej Jezus zawołał donośnym głosem: "Eli, Eli,
lema sabachthani?", to znaczy Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?" Słysząc
to, niektórzy ze stojących tam mówili: "On Eliasza woła". Zaraz też jeden z nich
pobiegł i wziąwszy gąbkę, napełnił ją octem, włożył na trzcinę i dawał Mu pić.
Lecz inni mówili: "Poczekaj! Zobaczymy, czy przyjdzie Eliasz, aby Go wybawić". A
Jezus raz jeszcze zawołał donośnym głosem i wyzionął ducha.
|
 |
| Pod wieczór już, ponieważ było Przygotowanie, czyli dzień
przed szabatem, przyszedł Józef z Arymatei, poważny członek Rady, który również
wyczekiwał królestwa Bożego. Śmiało udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa.
Piłat zdziwił się, że już skonał. Kazał przywołać setnika i pytał go, czy już dawno
umarł. Upewniony przez setnika, podarował ciało Józefowi. Ten kupił płótno,
zdjął Jezusa z krzyża, owinął w płótno i złożył w grobie, który wykuty był w skale.
Przed wejście do grobu zatoczył kamień. A Maria Magdalena i Maria, matka Józefa,
przyglądały się, gdzie Go złożono
|
 |
NIEDZIELA PO WIELKIEJ NOCY
Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i
Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy
dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: "Kto
nam odsunie kamień od wejścia do grobu?" Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień
był już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca
siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły.
Lecz on rzekł do nich: "Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego;
powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie
Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam
powiedział". One wyszły i uciekły od grobu; ogarnęło je bowiem zdumienie i
przestrach.
|
 |
|
|