W każde wakacje jesteśmy w górach (z wyjątkiem tego roku, kiedy urodziła się
Ania. Uznaliśmy wtedy, że 4-miesięczne dziecko jest za małe na góry. Ciekawe,
że gdy Gabrysia miała 5 miesięcy już tak nie uważaliśmy.)
| Szymon |
Góry to moja pasja. Dziwnie brzmi, jak się pomyśli, że odkąd skończyłem studia,
mogę wyjechać tylko 1-2 razy w roku ... A jednak to jest moja pasja.
Nie sposób w kilku słowach napisać "dlaczego". Uwielbiam wędrowanie, wolność,
którą można poczuć właśnie tam. Ciągnące się aż po horyzont, coraz bledsze,
coraz bardziej przeźroczyste pasma... Wiem, że czekają na mnie. A kiedy tam dojdę...?
|
| Kasia> |
Lubię ten moment, gdy jestem na szczycie i wieje wiatr,a ja, spocona
po "morderczej" wędrówce, mogę położyć się na trawie i odpocząć.
Lubię ludzi, których spotykam w górach.
Lubię wieczory w schroniskach (niestety mało mamy ich ostatnio, tzn. od urodzenia się dzieci).
|
| Maciek |
Jeżdżę w góry, bo rodzice jeżdżą. Trochę lubię jeździć.
Najbardziej lubię skałki. Lubię Góry Stołowe, bo tam jest najwięcej skałek.
|
| Anula |
Z Anią przeprowadziłam taki oto dialog:
- Dlaczego jeździsz w góry?
- Mmm. Ja lubię krowy.
- A lubisz jeździć w góry?
- Nie.
- A jakie góry lubisz najbardziej?
- Góry Stołowe.
- A dlaczego?
- Bo tam są pluszaki.
|
| Gabrysia |
Na szczęście jest jeszcze za mała, aby odpowiedzieć na pytanie: dlaczego góry?
|
| motywacje zmieniają się... |
Teraz, gdy dzieci są już starsze, pewnie dałyby inną odpowiedź na pytanie
"daczego góry?"...
O różnych
(zależnych też od wieku) motywacjach, a także o trudnościach i radościach wędrowania z dziećmi
możesz dowiedzieć się, czytając nasze wspomnienia. Zapraszamy :-)
|
|